Słuchajcie, ja już tym się przestałam martwić. Jak? Podglądnęłam ludzi na ulicy i szkole i zauważyłam, że nie jestem jedna jedyna z tym problemem. SexBomby w szkole też się pocą i się tym nie przejmują! Ja postanowiłam być taka sama. Stałam się bardziej towarzyska a ludzie którzy mnie znają nie zwracają uwagi na moją nadmierną potliwość. Jedyne gdzie używam Antidralu to plecy, bo czuję się pewniej gdy je mam suche ^^ Dodam, że przed używaniem Antidralu pociły mi się tylko pachy, teraz każdą część ciała mam mokrą… Dlatego gdybym jeszcze raz mogła wybrać wolałabym tego nie stosować! Polecam: Podglądnięcie ludzi na ulicy którzy się tym nie przejmują, a inni nie zwracają na to uwagi. Myślę, że jeśli popracuje się nad swoją psychiką można góry przenieść, nawet z tą nadmierną potliwością która jest okropna, ale co my możemy innego zrobić jak czekać aż ktoś mądry wymyśli coś żeby się tego pozbyć raz na zawsze, bez skutków ubocznych. Więc czekam. Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do zastanowienia się czy zacząć stosować Antidral bo jest on znakomity na pół roku, potem zaczynają wychodzić skutki uboczne, 10x gorsze. Nie radzę też wizyt u dermatologa, w moim przypadku zostałam wyśmiana prosto w oczy…
Dodam, że mam 16 lat
to wyobraz sobie ze ktos podaje Ci dlon tak mokra ze czujesz jak bys wlasnie wsadzila swoja dlon do basenu.... moje rece poca sie nawet jak nie jestem zestresowany.
Napisałam już wcześniej, że ja dalej sie poce! Tylko teraz już się tym nie przejmuje a osoby które nie rozumieją czegoś takiego jak nadpotliwość się ze mną nie zadają. Proste. Trzeba tylko w końcu się pogodzić że jesteś i ja jestem na to chora... Bo dla mnie to jest choroba i to nie uleczalna!.... Zrozumcie ile można o tym myśleć? To myślenie, że jest dzisiaj gorąco a ja się spoce to nic nie daje! Jest jeszcze gorzej!
Ja mam ten sam problem co wy wszyscy, mam 15 lat, od kiedy pamiętam zawsze pociłam się pod pachami, pociły mi się też ręce i stopy, w tym roku zaczełam używać Antidral. Ogromna porażka, na początku przez pierwsze kilka dni żadnej kropli pod pachami, ale po kilku tygodniach nie dośc że przestał działać to jeszcze zaczely mi się też pocić plcecy, teraz na samą myśl że mszę gdzieś wyjść robi mi się niedobrze bo wiem, że po kilku minutach będe miała jedną wielką plame na plecach, moja mama uważa że tak mają wszyscy i że przesadzam. Teraz myśle nad kupnem "PERSPI-BLOCK" podobno jest bardzo bezpieczny bo jest tylko z ziół, ktoś wie czy działa?
Ja mam ten sam problem co wy wszyscy, mam 15 lat, od kiedy pamiętam zawsze pociłam się pod pachami, pociły mi się też ręce i stopy, w tym roku zaczełam używać Antidral. Ogromna porażka, na początku przez pierwsze kilka dni żadnej kropli pod pachami, ale po kilku tygodniach nie dośc że przestał działać to jeszcze zaczely mi się też pocić plcecy, teraz na samą myśl że mszę gdzieś wyjść robi mi się niedobrze bo wiem, że po kilku minutach będe miała jedną wielką plame na plecach, moja mama uważa że tak mają wszyscy i że przesadzam. Teraz myśle nad kupnem "PERSPI-BLOCK" podobno jest bardzo bezpieczny bo jest tylko z ziół, ktoś wie czy działa?
Wiecie co? Ja już w akcie desperacji pobiłam wszelkie rekordy - posmarowałam Antidralem w kulce całe plecy... (tzn mama mi wysmarowała, bo nie mam pojęcia jak bym to mogła zrobić sama). Powiem Wam, że pomogło, pierwsze 2 dni się nie pociłam na plecach! Z rąk, pach, brzucha, twarzy i szyi lało się jak zawsze, ale plecy suchutkie!! Normalnie najszczęśliwszy dzień w życiu wręcz! Trzeciego dnia znów trzeba było zabieg powtórzyć, bo przestawało działać i znów efekt rewelacyjny. Ale już przy trzecim zastosowaniu myślalam, że umrę z bólu... Szczypało potwornie i piekło, czułam jakby mi ktoś całą masę igiełek w plecy wbijał. Tak się skręcałam z bólu, że aż mama sie wystraszyła widząc jak sie zwijam i w końcu musiałam iśc to zmyć (ale chwilę z tym wytrzymałam wiec następnego dnia troszkę działało). Mama stwierdziła, że może dlatego że skórę mam podrażnioną, bo i faktycznie zauwazyła, że mi sie skóra na plecach bardzo wysuszyła. Od tamtego momentu minął już tydzień i chyba spórbuję jutro zabieg powtórzyć, z tym że następnego dnia się posmaruję czymś silnie nawilżajacym. Może to pomoże i skóra się tak nie wysuszy? Co myślicie? O ile ten potworny ból był tym spowodowany...
wg mnie to taki sredni pomysl, ale chociaz psychika Ci troche 'odpoczywa' dzieki temu...
dla mnie to bez sensu, bo co z tego ze plecy bede mial suche, jak posladki, brzuch, dlonie, a co najgorsze czolo bede mial zlane woda.
poza tym to kawal skory, wiec pytanie jak ona bedzie kiedys wygladac po tych 'zabiegach'... to tylko moje luzne przemyslenia, nie przejmuj sie nimi
Ja powiem tyle. Skoro to był najszczęśliwszy dzień w życiu, to kontynuuj to smarowanie pleców tylko rozsądnie, raz na jakiś czas. Ja bym tak zrobił, musimy sobie jakoś radzić ;], chociaż osobiście mi słabo idzie ;p
Wysłany: 2009.07.14, 12:52 Temat postu: pootliwosc twarzy
Witam Wszystkich;)
Mój problem z nadmierna nadpotliwoscia rozpoczal sie pól roku temu kiedy
wrócilem z Anglii po trzy-letnim pobycie.Organizm wrecz szalal,nocne poty oblewajace plecy i twarz,masakra!Najmniejszy wysilek wywolywal krople na czole i plecach.Dwa miesiace temu poddalem sie wstrzyknieciu botoxu w okolicach czola-jednak bezskutecznie(czytalem ze w 20% sie nie przyjmuje)
Po zabiegu dodatkowo doszla potliwosc okolic nosa;(.
Dolegliwosc nie daje za wygrana.Myslalem o zabiegu sympatektomii,boje sie
tyko skutkow ubocznych..jesli jest wsrod Was osoba ktora po rocznej chwili
od operacji moze napisac,doradzic..prosze o slowa.
Problem jest spory-kazda zmiana temperatury,pomieszczenia wywoluje krople na twarzy-masakra..a co idzie za tym..izolacja od ludzi,miejsc,ogolne
rozpieprzenie..pozdrawiam.
cześć, z hyperhydrosis zmagam się od kilkunastu lat - przerobilem chyba już wszystkie fora na ten temat stosowqałem dziesiątki zasypek sztyftów itp (nie polecam - strata kasy) na kogoś naprawdę chorego (a nie tylko troszkęmocniej się pocącego to nie działa) jedynym skutecznym lekiem stosowanym zewnętrznie jest ODABAN (niestety dostępny tylko w aptekach internetowych) - ale polecam można stosować wszędzie nawet na twarz. Chcąc znacznie zmniejszyć pocenie calego ciała (mnie niestety dopadła ta przypadłość polecam: BELLERGOT (na receptę) uspokaja poprawia nastrój niestety skytkiem ubocznym jest suchość w ustach i senność (konieczność poobiedniej drzemki) - nie można go brać non stop - ja w okresie letnim biorę 3 razy po 2 po czym robię 3 tygodnie przerwy. dodatkowo wspomagam się stale PERSIPIBLOCK biorę go w lecie stale - to bezpieczne ziola. Biorę też stale krople Dr Reckeweg R32 - to lek homeopatyczny do kupienia w dobrych aptekach bez recepty - lekarze są do tego typu leków sceptyczni - ale polecam. Dodatkowo- jeżeli np. macie choćby leciutkie nadciśnienie (generalnie polecam wszystkim tutaj codzienną kontrolę) można poprosić lekarza o receptę na któryś z beta-blockerów - ja biorę PROPRANOLOL.
tak już walczę z tym cholerstwem ladnych parę lat i jakoś daję radę - wiem że to nie jest tania metoda, ale akurat ja mogę sobie w lecie na nią pozwolić - gdyż jedynnym innym wyjciem na chwilę obecną jest tylko sympatektomia, która:
a) nie zalatwia problemu pocenia do końca
b) wywołuje często wiele skutków ubocznych
3majcie się powodzenia w walce z potem
cześć, z hyperhydrosis zmagam się od kilkunastu lat - przerobilem chyba już wszystkie fora na ten temat stosowqałem dziesiątki zasypek sztyftów itp (nie polecam - strata kasy) na kogoś naprawdę chorego (a nie tylko troszkęmocniej się pocącego to nie działa) jedynym skutecznym lekiem stosowanym zewnętrznie jest ODABAN (niestety dostępny tylko w aptekach internetowych) - ale polecam można stosować wszędzie nawet na twarz. Chcąc znacznie zmniejszyć pocenie calego ciała (mnie niestety dopadła ta przypadłość polecam: BELLERGOT (na receptę) uspokaja poprawia nastrój niestety skytkiem ubocznym jest suchość w ustach i senność (konieczność poobiedniej drzemki) - nie można go brać non stop - ja w okresie letnim biorę 3 razy po 2 po czym robię 3 tygodnie przerwy. dodatkowo wspomagam się stale PERSIPIBLOCK biorę go w lecie stale - to bezpieczne ziola. Biorę też stale krople Dr Reckeweg R32 - to lek homeopatyczny do kupienia w dobrych aptekach bez recepty - lekarze są do tego typu leków sceptyczni - ale polecam. Dodatkowo- jeżeli np. macie choćby leciutkie nadciśnienie (generalnie polecam wszystkim tutaj codzienną kontrolę) można poprosić lekarza o receptę na któryś z beta-blockerów - ja biorę PROPRANOLOL.
tak już walczę z tym cholerstwem ladnych parę lat i jakoś daję radę - wiem że to nie jest tania metoda, ale akurat ja mogę sobie w lecie na nią pozwolić - gdyż jedynnym innym wyjciem na chwilę obecną jest tylko sympatektomia, która:
a) nie zalatwia problemu pocenia do końca
b) wywołuje często wiele skutków ubocznych
3majcie się powodzenia w walce z potem
Witaj, zaciekawił mnie twój post, gdyż zmagam się z obiema dolegliwościami o których piszesz: potliwość całego ciała oraz nadciśnienie. Niestety lekarka nie dała mi jeszcze leków na nadciśnienie, ale chyba niedługo coś dostanę więc zobaczę czy pomaga w jakimś stopniu. Czy mógłbyś napisać coś o Bellergocie, wiem że ludzie pisali że im nie pomaga itd, ale ciekawi mnie kto może mi wypisać taki lek. Wiem że nie jest on zatwierdzony do leczenia nad potliwości i dodam że żaden lekarz u którego byłem nie wspomniał nic o nim.
Kupiłam Antidral, używam od trzech dni i jeszcze nigdy tak się nie pociłam jak po tym specyfiku. Mam wrażenie, jakby "produkował" więcej potu, straszne!!! Czy ktoś też miał może takie doświadczenia? A może to mija po dłuższym stosowaniu?
dajcie juz spokoj z tym Antidralem i Etiaxilem itp.
jest masa postow na ten temat, czytac troche !!!
poza tym macie g...ono za przeproszeniem a nie problem jesli stosujecie Antidral i sie uzalacie nad soba bo sie wam troche bardziej pachy poca...
ludzie to nie jest choroba, wszyscy sie poca, jedni mniej, drudzy bardziej, choroba jest wtedy gdy poci sie cale cialo w ogromnie nadmierny sposob tak jak w moim przypadku...
dajcie juz spokoj z tym Antidralem i Etiaxilem itp.
jest masa postow na ten temat, czytac troche !!!
poza tym macie g...ono za przeproszeniem a nie problem jesli stosujecie Antidral i sie uzalacie nad soba bo sie wam troche bardziej pachy poca...
ludzie to nie jest choroba, wszyscy sie poca, jedni mniej, drudzy bardziej, choroba jest wtedy gdy poci sie cale cialo w ogromnie nadmierny sposob tak jak w moim przypadku...
Popieram, pier***nie o antidralu jest bez sensu, wystarczy poszukać na google, już chyba wszystko powiedziano na ten temat. Kubala probowales może jakichs lekow antycholinergicznych, jak opisany wyzej bellergot ?
ja uzywalem, dzialaja, ale po regularnym lykaniu przestaja dzialac, przynajmniej na mnie. no i to ich dzialanie to tylko kilka godzin po zazyciu.
tak przynajmniej na mnie to dzialalo.
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach